
Okładka płyty Judgment Night (1993)
Z wielkim zainteresowaniem przeczytałem artykuł mojej koleżanki o kolaboracji Chrisa Cornella z hiphopowcami. Z jeszcze większym zainteresowaniem przesłuchałem opisywaną płytę Scream. Faktycznie mimo wielkich starań i możliwości wokalnych Chrisa współpraca z Timbalandem nie wyszła mu na dobre. Jednakże współpraca weterana muzyki grunge z hip-hopem przypomniała mi podobny eksperyment. Dodam, że bardzo, bardzo udany eksperyment.
W 1993 roku w kinach pojawił się film pod tytułem Sądna noc (Judgment Night). Przyznam szczerze, że filmu już dokładnie nie pamiętam, jednak równolegle z filmem ukazała się ścieżka dźwiękowa (a raczej zestaw utworów stworzonych na jego potrzeby), która jak na tamte czasy była fenomenalnym eksperymentem. Otóż każdy numer wykonywał duet zespołów lub wykonawców: jednym z nich był przedstawiciel ostrego brzemienia, a drugim – raper bądź też grupa raperska. Pomysłodawcom albumu (niestety, nie mam pojęcia, kto nimi był) udało się zaprosić największe gwiazdy tamtych czasów, i to z różnych gatunków muzycznych. Kogo tam nie było! Po pierwsze, nowojorski duet, czyli Biohazard i Onyx, którzy rewelacyjnie wykonali tytułowy utwór. Nie na darmo muzyka Onyxa jest nazywana hardcore rapem. Ich bardzo ostry, slangowy wokal idealnie wpasował się w mocne hardcorowe brzmienie gitar zespołu Biohazard. Później było jeszcze lepiej: psychodeliczny Sonic Youth i Cypress Hill, legenda trash metalu Slayer wraz zaprawionym w BodyCountowych bojach Ice-T, legenda grunge Mudhoney wraz z Sir Mix A-lot, Pearl Jam, Faith No More i wielu innych. Trzeba przyznać, że większość utworów na płycie to naprawdę udane kolaboracje. Z kolei zarówno różnorodność gatunków ostrej muzyki, jak i rapujących braci, spowodowały, że płyta nie jest nudząca jak albumy zespołów z definicji łączących dwa przeciwstawne rodzaje muzyki. Niestety, jedyną wersję tej płyty miałem na kasecie magnetofonowej, dlatego też od dłuższego czasu nie słuchałem tego albumu. Na szczęście portal YouTube po raz kolejny miło mnie zaskoczył, bo w jego ogromnej bazie można odszukać kilka numerów z tej płyty i jeszcze raz posłuchać, jak to brzmiało. Mimo wieku wciąż brzmi dobrze.
PS. Kilka zespołów udzielających się na płycie już wkrótce odwiedzi Polskę. Biohazard wystąpi w 10 lipca Węgorzewie na festiwalu Eko Union Of Rock, natomiast reaktywowany Faith No More będzie gościem Heineken Open’er Festival. Prócz tego październik należy do zespołu Mudhoney, który wystąpi w klubie Proxima.







#1 dodany przez aaaaa o 08:22, 21 Wrzesień 2009
Warto wspomniec o jednych z pierwszych “kolaboracjach” - RUN DMC i Aerosmith oraz Beastie Boys i “szarpidrut ze Slayera
#2 dodany przez SK o 22:28, 23 Wrzesień 2009
Run DMC i Aerosmith miód!